Koszyk 0

Twój koszyk jest pusty

Szafka jak nowa

Niby PRL to taki czas, o którym wielu woli nie pamiętać. Szary, nudny, bez polotu, a jednak meble i przedmioty z tamtego okresu przeżywają drugą młodość. Na fali ogólnego trendu zachwytu PRLem udało nam się znaleźć i przerobić taką oto szafkę.

To, co typowe dla tych mebli to nóżki w kształcie stożka, metalowe uchwyty i nudnawa okleina. A dodatkowo jeszcze zniszczony blat na górze...

  

Co było robić. Najpierw powstał plan. I tutaj okazuje się, że zwykła kartka i kolorowe mazaki w zupełności wystarczają do tego, aby chociaż trochę zwizualizować sobie przyszłe dzieło. Jak widzicie pomysłów było całkiem sporo od tych niesymetrycznych do tych poukładanych. Natomiast realizacja i tak zakóńczyła się na etapie przejściowym;-)

Po wybraniu projektu przystąpiliśmy do malowania. Akurat w tym przypadku łatwo było wyznaczyć trójkąty symetryczne, bo długość szuflady to 60cm. Niestety malowanie dwoma farbami w naszym przypadku białączarną zajmuje więcej czasu. Najpierw jedna schnie, potem druga. Pocieszające jest to, że czarnej wystarczyła praktycznie jedna warstwa. Druga dodana została już tak dla absolutnej pewności, ale nie była konieczna.

Również wnętrza szuflad nie wyglądały zbyt dobrze, ale tutaj postawiliśmy na szybsze rozwiązanie, a mianowicie wyklejenie spodu tapetą.

Po odklejeniu taśmy wyznaczającej powierzchnię trójkątów okazało się, że jest właśnie tak, jak ma być. Kolor niebieski okazał się zbędny. Na koniec pamiętajcie o użyciu lakieru satynowego w celu zabezpieczeniam całości. I oczywiście ustawieniu Waszego nowego mebla, tudzież odpowiednich ozdób na meblu.